Wpływ żywienia sportowego na potencję

Uważa się, że odżywianie sportowe powoduje znaczne szkody dla zdrowia mężczyzn i negatywnie wpływa na potencję. Istnieje mit, że wszyscy sportowcy mają z tym problem. Główne przyczyny problemów z potencją u mężczyzn to zaburzenia hormonalne i związane z nim problemy oraz niedomagania układu krążenia i ukrwienie.

Wpływ żywienia sportowego na potencję

Jak wiadomo, głównym hormonem męskim jest testosteron, który jest wytwarzany w gruczołach wewnętrznych układu rozrodczego. Im wyższy jego poziom we krwi, tym bardziej aktywna osoba może prowadzić życie seksualne. Uważa się, że w organizmie mężczyzny wytwarzany jest testosteron w odpowiednich ilościach. Ale są też przyczyny psychologiczne, które regulują intensywność jego produkcji, a mianowicie ambicje i osiągnięcia. Pierwszy biegacz udowodnił, że ma wyższy poziom testosteronu we krwi niż jego konkurenci. Chociaż na początku wskaźniki wszystkich uczestników były w przybliżeniu równe. Oznacza to, że im częściej dana osoba stawia sobie cel i osiąga go, tym więcej męskiego hormonu w jego organizmie. Dotyczy to nie tylko sportu – osobiste zwycięstwa, twórcze, zawodowe prowadzą również do wzmocnienia poziomu hormonów.

Ponadto stan układu krążenia wpływa na potencję i jakość życia seksualnego. Słabe serce, naczynia krwionośne zatkane cholesterolem po prostu nie zapewniają układowi rozrodczemu wymaganego poziomu tlenu i składników odżywczych. Regularne ćwiczenia zarówno siłowe, jak i cardio mają pozytywny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Im więcej mięśni w ludzkim ciele, im bardziej aktywny tryb życia mężczyzna prowadzi, tym szybszy staje się metabolizm. I istnieje mniejsze ryzyko zaburzeń w produkcji hormonów, w tym testosteronu.

Skąd wziął się mit, że odżywianie sportowe wpływa negatywnie na potencję?

Istnieje opinia, że im bardziej imponujące wyniki sportowca na siłowni, tym mniej imponujące są jego osiągnięcia w seksie. Przede wszystkim wina leży po stronie sterydów anabolicznych. Są to leki podobne do hormonów, które powodują wzrost mięśni. Anaboliki stymulują wzrost poziomu testosteronu i hormonu wzrostu w organizmie. Pozwala to zarówno zwiększyć intensywność treningów, jak i zwiększyć masę mięśniową. Jednak przy regularnym stosowaniu tych leków naturalne mechanizmy organizmu odpowiedzialne za produkcję tych substancji spowalniają, a nawet mogą się wyłączyć. Po kursie sterydów anabolicznych obserwuje się spadek aktywności seksualnej, zmniejsza się zarówno pożądanie, jak i zdolność do jego realizacji.

Ponadto nadmierna aktywność fizyczna jest postrzegana przez organizm jako stres. I podnoszą poziom innego hormonu – kortyzolu, który również nie wpływa na zdrową potencję. Częste przypadki nadużywania sterydów anabolicznych i ich konsekwencje doprowadziły do tego, że w tej chwili leki te są zakazane w wolnej sprzedaży. Jednak mit o negatywnym wpływie żywienia sportowców na potencję jest wciąż żywy.

Zdrowe żywienie sportowe i potencja u mężczyzn

  • Odżywki białkowo-aminokwasowe dla sportowców, znajdujące się na liście zatwierdzonych i popularnych, mają różny wpływ na organizm. Ale w większości przypadków jest pozytywny i neutralny, a nie negatywny.
  • Gainery białkowe i białkowo-węglowodanowe nie hamują męskiej potencji, z wyjątkiem soi. Jak w przypadku każdego białka roślinnego, zdecydowanie najpopularniejsza jest soja – zawiera substancje zwane fitoestrogenami. W swoim składzie i działaniu na organizm przypominają żeńskie hormony płciowe. Regularne spożywanie białka sojowego przez mężczyzn prowadzi do obniżenia poziomu testosteronu, problemów z erekcją oraz powstania niechcianej masy.
  • Białka pochodzące z mleka: kazeina i serwatka, a także jaja i białka zawarte w mięsie, rybach, owocach morza nie szkodzą zdrowiu mężczyzn.
  • Aminokwasy – niezbędne BCAA, glutamina, tryptofan, alanina, karnityna i inne, mają już bardziej zróżnicowane działanie.
  • L-karnityna działa łagodnie pobudzająco na układ nerwowy, co może pośrednio zwiększać libido i pobudzenie. Ponadto karnityna wchodzi w skład niektórych leków na płodność, ponieważ ma pozytywny wpływ, na jakość i ruchliwość męskich komórek rozrodczych oraz zwiększa prawdopodobieństwo poczęcia i urodzenia zdrowych dzieci.
  • Z drugiej strony tryptofan ma działanie uspokajające, a nawet uspokajające, co słabo łączy się z bezpośrednią aktywnością seksualną. Ulubiona przez wielu sportowców kreatyna i glutamina nie wpływają znacząco na potencję i produkcję testosteronu. Ale też nie szkodzą.
  • Ale beta-alanina stymuluje produkcję innej substancji w organizmie – karnozyny. A już karnozyna znacznie zwiększa wytrzymałość seksualną i sprzyja wysokiej jakości erekcji, poprawiając ukrwienie, w tym narządów płciowych. Występuje w większości kompleksów przedtreningowych.
  • Pozytywnie działa również aminokwas arginina: przyspiesza procesy metaboliczne, stymuluje przepływ krwi do narządów płciowych. A poza tym poprawia aktywność plemników, co może mieć znaczenie w planowaniu rodziny. Jednak efekty te pojawiają się przy regularnym stosowaniu. Arginina i alanina na bieżąco poprawiają, jakość życia seksualnego, a nie wszystko na raz.
  • Kwas D-asparaginowy, choć formalnie niezwiązany z aminokwasami, jest tylko przykładem odżywiania sportowego w celu zwiększenia poziomu testosteronu u mężczyzn. Stymuluje produkcję hormonu, który jest łagodniejszy niż sterydy anaboliczne i ma mniej skutków ubocznych dla organizmu. Nie można jednak zapominać, że nawet taki ostrożny doping hamuje naturalne mechanizmy regulacji hormonalnej, a po zakończeniu kuracji kwasu asparaginowego nastąpi również pewien spadek testosteronu, czyli aktywności seksualnej.

Przeciwnie, spalacze tłuszczu i napoje energetyczne na bazie kofeiny i innych substancji pobudzających nie są odpowiednią odżywką dla sportowców poprawiającą potencję. Przy ich regularnym przyjmowaniu ciśnienie wzrasta, układ sercowo-naczyniowy doświadcza ciągłego przeciążenia, nerwy męczą się ciągłym stresem. Znowu hormon stresu gromadzi się w wyniku ciągłego przeciążenia, co oznacza, że produkcja testosteronu i jego korzystne działanie są hamowane.

 

Give a Comment